Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'historia'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • GLOBALELITE.PL
    • Informations
    • Say Hi
    • Contests and rewards
  • CS:GO servers
    • Hide and Seek – 145.239.236.12:28010
    • Cytaty z serwerów
  • Counter-Strike: Global Offensive
    • Informations
    • Guide database
    • Item Trade Center
    • Strefa Streamera
    • Complete your team
    • Tournaments and LAN-partys
  • Other games
    • The Witcher 3: Wild Hunt
    • The Elder Scrolls V: Skyrim
    • The Elder Scrolls Online
    • Minecraft
    • Cyberpunk 2077
    • GTA V
    • Gothic serie
    • Red Dead: Redemption serie
    • The Witcher serie
    • The Elder Scrolls
    • Valve
  • Discussion forum
    • Hyde Park
    • Gamer's corner
    • Series
    • Music
    • Streamy YT i Twitch
    • Sport
    • Automotive
    • Bazar
  • Redaction
    • Your topic
    • Question & Answer
    • Your only source for memes
    • Daily joke
    • News, occasions and funfacts
    • GE awards
  • Technic zone
    • Problemy i propozycje
    • SourceMod
    • SRCDS configuration
    • WWW
    • Hardware
    • Software
    • Linux
  • Graphics
    • Your works
    • Guides
    • Orders
  • ARCHIVES
    • Forum archives
    • Application archive
    • Contests' archive
    • Update archive
    • Others
  • Piwo's Dyskusje ogólne

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Skype


Miejscowość


Kategoria


Zainteresowania


O sobie

Found 2 results

  1. Tom I Rozdział I - Spina na Summoner's Rift Pewnego deszczowego dnia, zbierałem kwiatki na dużym zielonym polu. Aż tu nagle zauważyłem Dzaga z Kreciem i Pudziem, którzy zadymiali okolice. Wpadli nagle na pomysł, aby rozegrać partyjkę w LoLu, niespodziewanie Akali, Lee Sina z łokcia jebła w pape, gruby Gragas uderzył, i wszyscy oszołomieni. Nikt nie wiedział co się dzieje. Zza rogu wyskoczył gruby Fuzu, który zaczął tańczyć gangnam style, do momentu zauważenia małego karła, zwanego Teemo. Rozpoczął więc swoją przygodę z wiedźminem, ale nagle dostał raka. Pan z niebios przybył i uznał, że skończył się dzień dziecka, więc zabrał mu jego rowerek i zniknął na zawsze, aby po cichaczu strzelić bąka w krzaku. Rozdział II - 16 letni gimnazjalista i zaginiona E-fajka Następnego dnia zdarzył się wypadek, RiseN wykurwił w płot i powiedział - „Gdzie moja e-fajka?” Na co Bayont - „I tak dostaniesz raka amebo”. Niespodziewanie zza rogu wyszedł dziki danyloss w amoku krzycząc - „zapraszam na serwer HG!”. Na co ludzie - „0/32 never forget!”. Więc danyloss postanowił zrobić wszystkich w chuja, uciekł z Rainym do pobliskiej stacji benzynowej, żeby opierdolić fajke sprzedawcy. Następnie pojechał do McDonald'a, zjeść Wieśmaca (ponieważ robił masę do redukcji, żeby przypodobać się foczkom, ale niestety nie udało mu się, bo miał niedojebanie mózgowe). Tak zleciał kolejny dzień. Rozdział III - śmierć, terroryzm, selekcja naturalna... I Beata Szydło W kolejnym dniu ku nieszczęściu pewnej osoby znaleziono w rowie zwłoki znanego stremera, ponieważ został tam na noc, za dużo wypił, upadł i rozwalił sobie głupi ryj. Następnie wstał, zajebał o kant stołu i znowu wstał i krzyknął donośnym głosem - „Arka Gdynia... Fajna drużyna!”. Gdy w końcu wytrzeźwiał poszedł po wojaka do monopolowego (na kaca), ale po drodze spotkał Dzaga, który kazał mu wysadzić serwerownie Globalelite.pl. Ale w tym momencie przyszedł Pixel i zaproponował mu swoją pomoc jako doradca do spraw nieletnich. Dzagu się zgodził i zaczęło się sprawdzanie wszystkich nieletnich adminów i wypierdolił ich w trybie natychmiastowym, a żeby tego było mało przyszedł Fuzu i rozpoczął banicje! Zbanował wszystkich oprócz Karoleu. Lecz Dzagu stwierdził, że Karola też się zbanuje i Fuzu wpadł w furię. Zhakował mu płytę główną, na której znalazł dane na temat wszystkich adminów i dowiedział się na jakie strony wchodził Furzy. Okazało się, że to były zdjęcia nikogo innego jak gołej pani premier... Beaty Szydło. Fuzu czym prędzej zdegradował go i wysłał list z gołą Beatą do prezydenta Dudy. Lecz on był zachwycony zaistniałą sytuacją i pochwalił jego zachowanie. Nawet poprosił o link do zdjęć, ale gdy o wszystkim dowiedział się Korwin, poprosił o zdjęcia, które miał jego ziomek Andrzej. I tak właśnie minął kolejny wspaniały dzień. Rozdział IV - Fuzu i Mohamed niszczyciel dobrej zabawy pogromca uśmiechów dzieci Tego dnia niespodziewanie Fuzu na kacu, wkurwiony, stwierdził, że nasza pani premier jest niezłą dupą i postanowił, że wpierdoli kolejnego Big Mac'a i parę banów. Nagle do pokoju wbija mama i poucza syna, że perm za bycie debilem dla gościa co napisał „Siema, mam sprawę” dwa razy to konieczność. Wtedy Fuzu krzyczy do mamy - „Matka, nie wpierdalaj mi się w moje sprawy, bo dam ci perma, tyle, że dwa razy dłuższego i nawet prośba o UB nic Ci nie da, bo Hitler nie wiedział o Holocauscie”. Magda Gessler uznała, że jest to niesmaczne, a Janusz Korwin Mikke i tak nie przeskoczył progu punktowego by dostać się do sejmu i cała ta sytuacja spowodowała, że matka jednak dostała tego unbana, a następnie umarła... I kurwa zmartwychwstała, żeby opierdolić kebsa, i potem umrzeć ponownie, ponieważ tak Pan Jezus powiedział i uznał , że Mohamed zjebał historyjkę. Ale miał to w dupie, więc... Koniec części pierwszej. (Bo „Mohamed zjebał”) Tom II Rozdział I - Nieudany powrót okrutnika i początek niezapomnianej miłości Pewnego dnia Mohamed wszedł do domu i zobaczył, że dostał degrada na serwerze JB, postanowił znowu rozjebać historię w pizdu i utrudnić zadanie napisanie jej w jednym długim poście (super jesteś nie zmieniaj się). Cel się udał. Ale wtedy Ewel na to - „Mohamed zjebie”. A Przydupas liżąc dupę jak na prawdziwego obywatela przystało powiedział - „Zjebałeś mohamed - Wysłane z mojego XT1032 przy użyciu Taptalka” - przytakując Ewel. Nowa historia okazała się być chujowym pomysłem - mówi Pan Jezus . Ale zmienił zdanie, gdy Mohamed dostał degrada na JB. Sarchez popełnił samobójstwo bez możliwości zmartwychwstania, lecz jego kochanek DawidS oddał życie, aby go ożywić, ale nie udało mu się to, bo ktoś zrobił to przed nim. Był to Gajos, który kochał Sarchez'a już za młodu. Bawili się razem w wannie, a gdy zaczęli wspólną gre w cs i poznali serwer JB na stronie Globalelite.pl to zawarli związek homoseksualny przypieczętowany znamieniem dzikiego Mohamed'a. Rozdział II - 60 twarzy Globalelite Po dwóch dniach zerwali co wykorzystał Areczek 80 i zaczął podrywać Gajos'a. Gajos zaskoczony sytuacją pyta Areczka - „Wysłać Ci fotki w przysiadzie?”. Na to Areczek - „Przejdźmy do konkretów” - "na kolana i do Pana". Ale Areczek 80 miał tak małego kartofla, że Gajos postanowił iść do urologa i poprosić go o tabletki na porost, za to Areczek kupił wiagrę. Przez przypadek poczęstował nią swoją matkę, a ona umarła. (W głowie Ewel, po mocnej dawce grzybków halucynków) Po czym wstała i krzyknęła - „iksdeeeee żartowałam”. Na co Ewel- „Kurna nie obrażaj k” do latającej żyrafy. (W między czasie Mohamed kłóci się z własnym alter ego. Nic z tego nie ma sensu i można by pominąć, ale whatever) Mohamed jej przytaknął, bo tak Jezus powiedział, kiedy tworzył świat, ale coś się popsuło i nie było go słychać więc powtórzył jeszcze raz, że naprawdę był na ostrych dopalaczach. I zaczęło mu odpierdalać i wszystkie sytuacje, które opisał wyżej przydarzyły mu się :). Po tych traumatycznych przeżyciach Mohamed musiał przeszkodzić w historii i powiedział „w chuj pasujące do historyjki kolego xDDD” do Jezusa, a Jezus na to „Panie idź Pan w chuj”. Rozdział III - Od robienia gały, do czegoś zupełnie nowego Następnego dnia zdesperowany Mohamed postanowił, że zajebie Sarcheza, ponieważ jest jebnięty, ale przed tym zrobi mu gałe. Następnie pójdzie do swojej kochanki, która zwie się Cycolinda i powie jej, że woli Sarcheza. Nagle uświadamia sobie , że nie zrobi mu gały, z powodu wielkości jego członka. Nagle przerywa historie po raz enty mówiąc „Dobra ta historyjka zrobiła się w chuj żałosna”. Na co DawidS - „Zgadzam się”. A Sarchez na to jak na dorosłego osobnika przystało - „XDDDDD”. Ale Przydupas nie zostaje obojętny i próbuje kończyć historie. Niestety nie udaje się, ale dzięki Areczkowi powstaje nowa niesamowita przygoda korytarzami serwerów i forum Globalelite.pl... Tom III Rozdział I - Początek niesamowitej przygody i narodziny Legendarnego Grzybiarza Kiedyś gdy modne były fidget spinnery, każdy kręcił nim jakby miał spierdolenie mózgowe, jednak teraz modne stało się robienie gały Przydupasowi. Przydupas jeszcze nie wyszedł intelektualnie z podstawówki, Mohamed zamiata w KFC, oglądając przy tym filmy dokumentalne o Smoleńsku, a Ewel śpiewa pod prysznicem hymn trzeciej rzeszy i słucha „Poka sowe” jednocześnie. A gdyby tego było mało, to tego dnia wydarzyło się coś jeszcze. Mohamed zapomniał o tym, że umówił się z prezydentem na pokojową herbatkę, co skutkowało aresztem Mohameda i prezydenta za sprzedawanie narodu. Mohamedowi podczas jego drogi wypadł grzybek, który zmienił się w grzyb atomowy niszcząc Rufusowi dom. Wówczas Martin dostał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę przez co zszedł z boiska krzycząc „Rufus masz degrada!”. Lecz Rufus stwierdził, że tak nie będzie i postanowił, że się zemści. Obmyślił genialny plan zemsty, lecz coś stanęło na jego drodze. Był to odwieczny przeciwnik znanego grzybiarza... Psylocybina, która spowodowała atak serca. Grzybiarz szybko sięgnął po nóż i obskrobał borowika, którego miał w ręku po czym zjadł go i dostał niewyobrażalną moc, która zamieniał go w krowę(taką czerwoną z grzybami). Zaczął jak nyan cat lecieć do swojej groty grzybków, aby zaprosić kolegów lecz spotkał przed domem Josh'a i wszyscy uciekli. Po czym Legendrany Grzybiarz Rufus wrócił do swojej normalnej formy. Rozdział II - Spina między Joshem, a Sadybą i 5m lasso Wowhere Jeszcze tego samego dnia strzelił sobie pół litra z Martinem, po czym Martin zgonował już pod stołem od pół godziny, a Rufus ledwo przytomny tułał się po rowach próbując dotrzeć do swojej suszarni. Gdy dotarł na miejsce Sadyba pomógł mu wstać i wręczył mu kebaba. Po chwili wytrącił mu go z ręki, a następnie przyszedł wkurwiony Josh i próbował mu jebnąć liścia, ale Sadyba był gotowy zrobić unik, ale to by nic nie dało (bo on był 2 w kulach) Josh sprzedał mu ciosa z półobrotu w czoło. Ledwo żywy Sadyba doczołgał się do Josh'a prosząc o wybaczenie. Jedną rękę położył na lewym kolanie Josh'a, drugą na prawym, a Josh zażądał jego fajnej przyjaciółki, wobec której miał duże plany (okazały się małe). Próbował uratować sytuację wołając Ojca koleżanki, który zdziwiony rzekł - „Matko jedyna”, po czym poszedł do piwnicy i wziął wiatrówkę i wycelował prosto w głowę Josh'a, lecz zza krzaka wyskoczył Wowhere i wyciągnął swoje 5 metrowe lasso, z którego zrobił wiatrak, który nie miał nic do piernika oprócz tylu samych liter. Rozdział III - Degradacje Po chwili Dzagu przyjechał swoim BMW HP4 Race i powiedział - „Wszyscy macie degrada”. Lecz Wowhere krzyknął - „Mam ochotę na lody Oreo" Josh akurat wyjął mu z takowej kieszeni, więc uradowany Wow rzekł - „NO BEZ KITU! Nagle wyjął loda takiego jak chciałem, legit”. Wtedy Josh na to - „Proszę już podaje Panie”. Ale Sadyba żądny zemsty uklęknął przed wowem, bo również zapragnął lodzika, Wow zakręcił śmigłem i Sadyba odleciał. Następnie wyczarował Turka, który ukręcił Joshowi kebsa, wtedy Josh wsadził go sobie w dupe, a że był na ostrym, to Josh'a zaczęła tak potężnie piec dupa, że aż dostał orgazmu i wtedy Wow przyprowadził Sadybe, aby pomógł mu z dolegliwością, ale Joshua dostał tylko licha od Sadyby i Wowa. Wtedy pojawił się Martin, który stanowczo ich pogodził, lecz żądał zemsty, więc kiedy Sadyba jadł sobie pizze nawalił mu do niej tabasco. Wtedy Sadyba musiał zasięgnąć pomocy u Czarnego Magika.. Minute później Josh dostaje degrada za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu Sadyby i planuje jak ze sobą na dno pociągnąć Sadybe, więc prosi jego najlepszego przyjaciela wowahere, żeby znalazł na niego brudy. Wowhere niepewnie przyjął propozycje, po czym odkrył, że Sadyba ogląda anime, uważa że to dla niego już dostateczne upokorzenie, ale Joshowi to nie wystarczyło, więc postanowił poszukać głębiej i znalazł informacje, że... Rozdział IV - Sekret Sadyby i śmiertelna trucizna Sadyba potajemnie podkochuje się w opiekunce pewnego serwera sieci. Sadyba, aby prawda nie wyszła na jaw desperacko pojechał rowerem do miasta Josh'a, umówił się z nim na kebsa pokoju, po czym wsypał mu potajemnie cyjanku do kebsa. Josh wziął gryza i nim się zorientował Sadyby już nie było w budynku, ciężko ranny Josh przewieziony do szpitala dzięki szybkiej pomocy medycznej został odratowany. Stracił pamięć i nie wiedział co się z nim stało dlatego poszedł do Rufusa, po coś na pamięć. Rufus dał mu grzyba, ale Josh nie wiedział ile razy jest jadalny, więc wpieprzył go naraz po czym dostał wszystkie informacje potrzebne, aby zniszczyć Sadybę. Josh podziękował grzybiarzowi, ale grzybiarz nie był zadowolony, że Josh posiada takie umiejętności, więc podał mu kolejnego grzyba mówiąc mu, że to co się dowiedział to dopiero garstka wiedzy, którą mógł posiąść i że może o wiele więcej, jeżeli zje tego grzyba, lecz Josh odmówił po czym grzybiarz zdenerwował się i zamknął Josh'a w pokoju z zakażonym grzybem, z którego ulatniał się trujący gaz. Josh zauważywszy to, że zaraz umrze, postanowił wyjąć komórkę i napisać temat na forum o pożegnanie. Po 5 minutach kiedy gaz już był w całym pokoju. Joshowi zaczynało brakować tlenu. Dante przeczytał post na forum po czym jak najszybciej spróbował go opluć i napisał - „Zabawne”. W międzyczasie Josh uwolnił się wyskoczył przed okno tracąc przytomność lecz zobaczył kebsa wziął gryza i kolejny raz uszedł z życiem. Rozdział V - Nieudana zemsta i straszliwa przemiana Gdy wróciły mu siły zobaczył Sadybę idącego w jego stronę podniósł się i uciekł gdzie pieprz rośnie. Spotkał Michube, który właśnie hodował tę roślinę, więc z zawodowym zabójcą uknuli plan zemsty na Sadybie, który miał go pociągnąć na dno, ale nie przewidzieli, że nagle pojawi się Ewel, która wiedziała o wszystkim i nie chciała, aby Sadybie stała się krzywda. Wpadła do Josh'a i Michuby, po czym powstrzymał ją Dzagu, który dostał odpowiednią sumę $$$ od Wow'a aby ich uratował. Michuba z Joshem będąc blisko Sadyby rzucili się na niego, ale Sadyba się nie dał i walnął im po lichu i uciekł ,po czym zza rogu wyskoczył Wow i zadał mu śmiertelny cios z łokcia w czoło. Ciało Sadyby znieśli do lasu i zakopali, a przy użyciu betoniarki zalali wszystko dla pewności, że nie ucieknie po ewentualnym ożywieniu. Potem wrócili we troje do domu Michuby. Michuba miał wyrzuty sumienia i chciał wszystkim powiedzieć o zajściu. Wowhere i Josh słysząc to związali i zakneblowali Michube, a by ich zły uczynek nie wyszedł na światło dzienne, ale gdy mieli dokonać egzekucji Josh doświadczył pewnych zmian w swoim ciele, domyślał się, że to po tym grzybie. Josh zmienił się w skośnookiego wojownika, który atakował każdego kogo spotkał. Wow uciekł jak najszybszą drogą , aby znaleść antidotum. Lecz Michuba będąc związany na krześle został poćwiartowany przez skośnookiego. Umierając krzyknął - „To za wasze grzechy ugh”. Po czym Josh niebędącym sobą poszedł szukać Wowa, który mu uciekł. W międzyczasie ten rozpoczął poszukiwania legendarnego alchemika Gandalfa Martinosa, o którym słyszano tylko w powieściach. Nic jednak go nie powstrzymywało, gdyż chciał odzyskać swojego kolegę z powrotem. Wówczas pojawił się Alfonso di Fragerro, który szedł po mikstury dla Martinosa, Wowhere zobaczył go i usłyszawszy od niego historię zaprowadził go do Gandalfa. Zorientował się po czasie, że alchemika nie ma w domu. Zauważył ślady walki i ryż na ziemi. Idąc dalej śladami ryżu spostrzegli całkiem normalnego Josh'a, który drapał się po jajkach. Razem wrócili szczęśliwi do domów, lecz Josh usłyszawszy od Wow'a co się z nim działo w czasie przemiany nigdy już nie dotknął ryżu. Rozdział VI - Od łapówki, przez brak kolegów, aż do... Następnego dnia Ewel dowiedziawszy się, że Dzagu wziął łapówkę od Wow'a, bardzo się na niego zezłościła i chciała dokończyć temat, który zaczęła. Przywołała wówczas Wow'a z Joshem, aby upewnić się, że nic nie zrobili Sadybie. Wow widząc Josh'a , który nie wie co powiedzieć robi dwa salta w przód i w lewo, sięga po nóż i grozi Ewel, która używa na nim magicznego paralizatora, dzięki któremu nóż niknął, a Wow został powalony na ziemię w kompletnym bezruchu. Po tym Wow został uznany za zdrajcę, zamachowca i mordercę Sadyby. W międzyczasie w mieście pojawił się Don Chinolli, który przedstawiał się jako Jasnowidz. Był to stary kolega Wow'a, który przewidział tę sytuację i zamierzał uratować starego przyjaciela. Don Chinolli cofnął się w czasie i ostrzega Wow'a i Josh'a aby nie odpowiadali na przywołanie Ewel. Słysząc to Wow i Josh pakują się jak najszybciej i kupują bilet na Kubę, gdzie czekał już na nich Don Chinolli. Jasnowidz szukał Gandalfo Martineza aby go zabić, a Joshowi i Wowowi powiedział, żeby uciekali. Lecz oni się nie przestraszyli. Postanowili zrobić zamach stanu. Chcieli zebrać jak najwięcej osób, lecz nikogo nie znaleźli więc musieli działać sami, pojechali tramwajem do domu Slow'a aby przekabacić go na swoją stronę lub zamordować. Gdy dojechali na miejsce mama Slow'a otworzyła drzwi i krzyknęła do Slow'a - „Slowku koledzy do ciebie”. Slow przerażony faktem, że nie ma kolegów spojrzał przez okno po czym szybko schował się w szafie, jednak tam już siedział jego tata, więc stanął twarzą w twarz z gośćmi, a że Slow nie potrafi odmówić przechodzi na ich stronę, ale Rufus nie ma zamiaru do tego dopuścić, więc wpieprzył grzyba z Mario bros i wjechał na chatę z buta, wtedy zaczęła się walka. Przerwał ją Boguś, który miał chęć napić się z kumplami, z którymi się umówił. Gdy był już pod domem Slowa, zauważył napastnika którego rozpoznał i zobaczył że zażył coś co spowodowało nagły przyrost masy. Boguś wiedział że może mieć problem ze sterydziarzem, ale bardzo chciał uratować kolegów, dlatego zadzwonił po Dantego, który wbił na parkiet i zaczął tańczyć z sterydziarzem. Po krótkim walczyku zadzwonił po swoich kolegów, którzy słysząc o melanżu, od razu ruszyli w drogę do domu Slowa. Rozdział VII - Melanż życia i koniec sprzeczek Wtedy rozpoczął się melanż o którym było głośno na całej dzielni. Ludzi schodziło się więcej i więcej, lecz pojawił się pewien problem którym był brak wódki. Każdy był smutny lecz uratować mogła to tylko jedna osoba... Josh, który ukradł 5 butelek bimbru z piwnicy jego starego. Bimber okazał się potężnym trunkiem po którym wszyscy się najebali. Wtedy Przyszedł Andrzej Duda z taczką, w której był Kaczyński i na wszystkich głośnikach puścili piosenkę o nazwie "Legia to chuje a lech mistrz polski!". Wszyscy pod wpływem alkoholu zaczęli się gibać, po czym Wowhere zmienił nutę na "ona by tak chciała". Josh (król parkietu) pokazał takie ruchy, że następnie wpadł na pijanego Bogusia, i zwymiotował na niego. Chłop wkurwiony zajebał mu w łeb. Josh postanowił uratować imprezę i postawił Bogusiowi browara. Jednak był jeden problem... Brak tyskiego, a Bogus pije tylko tyskie. Boguś był na tyle zły że powiedział - "pierdole idę spać". Wszyscy zapomnieli o całych perypetiach zawartych w tej historii, nastała cisza. Lecz Boguś stwierdził, że nie idzie spać i rozkręci imprezę. Przyniósł 3 litry tequili do domu Slowa i dzień następny był najgorszym dniem każdego uczestnika imprezy. Każdy miał kaca, że wszyscy chwilowo zapomnieli czemu wszyscy się tu zebrali, ale po chwili wyszło na jaw że cały zamach stanu był prankiem na Ewel z okazji jej urodzin! Po czym Ewel postanowiła się zemścić, ale nie mogła, bo za bardzo bolała ją głowa. Więc ostatecznie wszystko skończyło się pokojem. KONIEC HISTORII (póki co) Wystąpili; (nie mogłem znaleźć wszystkich lub oznaczyć) @Dzagu @BobPixel#DJ#Back @Ewel♡ @Dante @furzy @`Fuzhou ツ @Danyloss @Bayont Krecio Pudzio Rayin @Karoleu @Przydupas @Areczek80 @DawidS @Mohamed @Sarchez @Sadyba @wowhere јσѕи @michuba02 @MARTIN (Gandalf Martinoza) @SloW @Czarny Magik™ @Rufus (Legendarny Grzybiarz) @Boguś @gajos. Postacie drugoplanowe; Pan Jezus Mama Slowa Tato Slowa Beata Szydło Mama Fuzu Stary Josha Ojciec koleżanki Przyjaciółka Sadyby Postacie z ligi Turek Pomimo, że tutaj się zakończyło zapraszam do dalszego tworzenia historii tutaj
  2. Krótka historia e-sportu, czyli od czego się wszystko zaczęło E-sport to dziś wielkie emocje, wielkie pieniądze i wielki biznes. Początki jednak, jak to zwykle się mawia, były raczej skromne. Ciężko powiedzieć, żeby pierwszy turniej w historii w grę komputerową miał wiele wspólnego z dzisiejszymi zawodami wypełniającymi trybuny stadionów i hal widowiskowo-sportowych. Zorganizowany na terenie Uniwersytetu Stanford był ciekawostką, skierowaną do studentów i pracowników naukowych. Był październik roku 1972, zaledwie parę miesięcy po wypuszczeniu przez Atari oryginalnego Ponga - sama koncepcja gier wideo dopiero przebijała się do tzw. "głównego nurtu". Wirtualna zabawa była taką egzotyką, jaką były drony dziesięć lat temu, albo gogle VR lat temu pięć. Wracając jednak do pamiętnego turnieju w Stanford - zawodnicy mierzyli swoje umiejętności w Spacewar! , grę z 1961 roku - zabawa polegała na kierowaniu statkiem kosmicznym i zestrzeleniu przeciwnika. Co ciekawe, dodatkową trudność wprowadzało pole grawitacyjne gwiazdy i bezwładność statków. Niemniej, mówimy o praszczurze turniejów e-sportowych, nie gier e-sportowych. Spacewar w żadnym wypadku nie było przewidziane jako platforma dla współzawodnictwa na wysokim poziomie. Co innego Netrek - produkcja z 1988 roku. Ta krzyżówka gry akcji i strategii czasu rzeczywistego pozwalała na zabawę w maksymalnie szesnaście osób, umożliwiała współzawodnictwo przez sieć i przeglądanie listy gier publicznych. Ten właśnie tytuł uznaje się za pionierskie dzieło, jeżeli chodzi o współczesną formę kompetytywnego trybu multiplayer w grach komputerowych. Co prawda tytuł ten nie doczekał się swoich wielkich turniejów, bez wątpienia jednak rozbudził wyobraźnię wielu graczy i twórców, a tym samym przyczynił się do powstania e-sportu jako takiego. Trochę jednak popłynąłem, bo ominęliśmy ponad ćwierćwiecze które dzieli pierwszy turniej w Stanford od premiery Netreka. W międzyczasie trochę się jednak działo. Pojawili się pierwsi "gracze na poważnie". Celowo nie piszę "e-sportowcy" czy "prof-gamerzy", bo byłoby to spore nadużycie. We wzmiankowanym okresie nie brakowało sposobów, aby dorobić sobie zajmując się graniem, jednak ówczesne współzawodnictwo tak się miało do dzisiejszego, jak bieg przez płotki do jedzenia hot-dogów na czas. Przez długi czas popularnością cieszyło się bicie rekordów w znanych single-playerowych grach arcade takich jak Space Invaders, Donkey Kong czy Super Mario. W 1980 roku Atari zorganizowało zawody w pierwszy z wymienionych tytułów - to wydarzenie znane jest jako pierwszy turniej dużej skali w historii gier wideo. Dzisiaj powiedzielibyśmy raczej, że to zawody w "speed-runach", albo maratony dla graczy, którzy chcą nabić jak najlepszy wynik, stąd moje porównanie sprzed paru zdań. Co ciekawe, swój wkład w budowanie tego "hype'u" miało Nintendo, które w 1990 roku zorganizowało Nintendo World Championships. Pierwszą nagrodą było dziesięć tysięcy dolarów, samochód, 40-calowy telewizor (wtedy to było COŚ!) i złote trofeum. Same zawody odbyły się na terenie Hollywood, ale zwycięzcy pomniejszych turniejów organizowanych na terenie całego USA mieli szansę wygrać darmową wycieczkę w to miejsce, akurat na okres finałów. Ciekawostką jest, że Nintendo World Championship znów pojawiło się w 2015 roku. Japończycy postanowili wykorzystać swoje pionierskie osiągnięcie i zaprosili fanów do zabawy podczas targów E3 2015. Współzawodnictwo w niektórych przypadkach polegało na "speed-runach" (wielki finał polegał na przechodzeniu na czas poziomów z Super Mario Maker), w innym wypadku, jak przy okazji Super Smash Bros. , były to bardziej współczesne pojedynki oparte o mechanikę stworzoną w kierunku współzawodnictwa. Znów znaleźliśmy się w nieco bardziej współczesnych czasach. Lata dziewięćdziesiąte to okres wzrostu popularności pecetów, a także gier sieciowych. W 1993 roku pojawia się Doom, dwa lata później Warcraft II, w 1996 roku Quake, w 1998 roku Starcraft, a w 1999 roku Counter-Strike. Wszystkie te produkcje oferowały możliwość zabawy przez sieć, co wyraźnie przyczyniło się do ich sukcesu, w niektórych przypadkach będąc zresztą wręcz filarem na którym zbudowano pomysł na grę. Jak widać szereg tytułów, które wyszły w tym czasie, a właściwie ich kontynuacje, są popularne do dzisiaj. Wielką rolę na Zachodzie odegrał Quake, który zdobył na tyle dużą popularność, że w 1997 roku w Teksasie powstało Cyberathlete Professional League (CPL) - pierwsza organizacja zajmująca się organizowaniem zawodów e-sportowych, na początku właśnie Quakiem stojąca. Z czasem niezależnych instytucji, które zechcą przyciągnąć do siebie pro-gamerów i e-kibiców będzie więcej - Turtle Entertainment GmbH, stojące za Intel Extreme Masters powstało w 2000 roku. Świętej pamięci World Cyber Games organizowane było od 2000 roku - tego samego, w którym powstało Turtle. Major League Gaming, przejęte niedawno przez Activision Blizzard, powstało w 2002 roku. Electronic Sports World Cup działa od 2003 roku. To wszystko na Zachodzie, jednak największy, bezprecedensowy wzrost popularności e-sportu miał miejsce po drugiej stronie kuli ziemskiej - w Korei Południowej. Do dzisiaj wiele osób zastanawia się, dlaczego akurat tam? Teorii jest wiele. Część osób wskazuje na odgórnie przyspieszoną "internetyzację" kraju - rząd w Seulu aktywnie działał na rzecz przekształcenia narodu w społeczeństwo informacyjne, efektem czego Koreańczycy bardzo szybko zyskali dostęp do szybkiej sieci, podczas gdy reszta świata wciąż słyszała "pieśń mego ludu" wygrywaną przez modemy. Inni wskazują na skutki kryzysu finansowego, który zwiększył bezrobocie - znudzeni młodzi ludzie zamiast robić kariery zaczęli interesować się grami komputerowymi. Tak czy inaczej, pewne czynniki pokryły się z innym ważnym wydarzeniem - premierą Starcrafta , kolosalnego hitu Blizzarda, świetnej strategii czasu rzeczywistego, która szturmem podbiła świat, nie omijając oczywiście Korei Południowej. Ta "Mekka esportu" nawet dziś prezentuje wyższy poziom niż inne regiony. Gracze z Korei Południowej dominują w sporej liczbie kategorii - absolutnie zdominowali światową scenę Starcrafta II w którego nie mają sobie równych, a i w League of Legends radzą sobie znakomicie. Wzorce z tego kraju były wielokrotnie przenoszone na Zachód i do dzisiaj menadżerowie drużyn, organizatorzy turniejów czy nadawcy programów e-sportowych patrzą z zazdrością na swoich kolegów z Seulu. Przepaść oczywiście się zmniejsza, niemniej wpływ Korei był i pozostaje ogromny. Są to zarówno bodźce pozytywne, takie jak sprawdzone wzorce, profesjonalizm i "know-how", ale także negatywne, jak konieczność stawiania do walki na arenie globalnej z przeciwnikami będącymi "nie z tego świata" (co potrafi wpływać wyniszczająco na niektóre sceny). Bezprecedensowe pozostaje natomiast podejście rządu Korei Południowej do e-sportu - w ramach tamtejszego Ministerstwa Kultury działa Korean e-Sports Association (KeSPA), które zajmuje się regulowaniem działania branży i promocją e-sportu. Od wczesnych lat dwutysięcznych e-sport nieprzerwanie rośnie. Nie zabrakło co prawda jednego kryzysu (w latach 2008-2010), po drodze nawet mówiło się o tym, że pro-gaming był przeinwestowany i przypomina spekulacyjną bańkę internetową, ale ostatecznie w ciągu piętnastu lat odnotowano gigantyczny wzrost. Roczne skumulowane pule nagród wzrosły z kilkuset tysięcy do kilkudziesięciu milionów dolarów rocznie. Tendencja pozostaje dodatnia, a na plus należy zaliczyć ogromne zainteresowanie ze strony samych twórców gier wideo. Niegdyś organizacja turniejów i dbanie o e-sportową społeczność leżało niemalże wyłącznie po stronie podmiotów trzecich - dzisiaj wielu wydawców chętnie inwestuje grube pieniądze w dedykowane działy firmy zajmujące się e-sportem, żeby umocnić pozycję swojego tytułu i kapitalizować zaangażowanie społeczności w zmagania profesjonalnych graczy. Poprzednie ciekawostki: Ciekawostki ze świata CS:GO#1:http://globalelite.p...e-świata-csgo1/ Ciekawostki ze świata CS:GO#2:http://globalelite.p...e-świata-csgo2/ Ciekawostki ze świata CS:GO#3:http://globalelite.p...e-świata-csgo3/ Ciekawostki ze świata CS:GO#4:http://globalelite.pl/topic/3082-ciekawostki-ze-%C5%9Bwiata-csgo4/

O GLOBALELITE.PL


Chcemy pokazać absolutnie wszystkim, że człowiek jest zdolny do rzeczy wielkich! Potrzebujemy tylko waszej pomocy. Dzięki ciężkiej pracy chcemy udowodnić, że razem możemy wszystko! Szukamy ludzi ambitnych i skorych do poświeceń, ludzi którzy są godni, aby dołączyć do globalnej elity społeczności, którą traktuje się jak drugą rodzinę!

Istniejemy od 2014 r.

Motyw zrobiony przez doc

Strona zarządzana przez: Adam Plicha

Social Links

Where you can find us?


Facebook Teamspeak Discord

Linki forumowe

Linki z różnego rodzaju podaniami


Podanie o admina Prośba o unbana Propozycja Złóż skargę

Administracja

Oni odpowiedzą na Twoje pytania ;)


×
×
  • Create New...